Archiwum
RSS
czwartek, 09 czerwca 2011
wpis 2

W komentarzach padło pytanie o moją duszę i uczucia...

Wielu z was(a może nawet wszyscy) uważa, że jestem zimna i wyrachowana...no cóż...jestem!

Ale czy jestem zła?

Czy ja kłamie,oszukuje-NIE

Czy kradne,bądź zabjiam-TEŻ NIE

TAK-sypiam z żonatymi facetami,ale nie zmuszam ich do tego.

Czy uważacie, że gdyby nie ja, to pozostaliby wierni swoim żonom-NAPEWNO NIE.

Czy żal mi ich żon-wogóle

Tak jestem samolubna,zimna i wyrachowana,ale dobrze mi z tym.Mam wszystko, czego potrzebuje.

Nie zawsze jest różowo:nie zawsze są świece i płatki róż,czasami(tak jak dzisiaj) musi mi wystarczyć szybki sex na tylnim siedzeniu jego auta i kilka smsów.

No cóż nie można mieć wszystkiego...

 


17:53, 30vicky30
Link Dodaj komentarz »
środa, 08 czerwca 2011
wpis 1

witam,

Zaczne może banalnie, ale taka jest prawda...jestem kochanką...

W zasadzie zawsze nią byłam. Nigdy nie chciałam wiązać się z kimś na poważnie, a może nie trafłam jeszcze na takiego dla którego rzuciłabym wszystko, albo nie chcę  być tak samo oszukiwana jak żony moich facetów....

Ten blog będzie czymś w rodzaju pamiętnika.

Moje życie wygląda całkiem zwyczajnie, jest wygodne i pełne uniesień.

Tak było i dzisiaj...

Rano, jak zwykle praca,która dzisiaj wyjątkowo mi się dłużyła.Zawsze tak  jest kiedy wiem że po pracy mam się spotkać z moim facetem.

Podjechał po mnie punktualnie o 16.00 i odrazu pojechaliśmy do mnie.Nie mieliśmy za bardzo wyjścia z wyborem lokalu,jak się pewnie już domyślacie jest żonaty.Ma grubą żonę i dwoje dzieci.Widziałam nawet ich zdjęcia,calkiem urocze.Było cudownie.On bardzo mnie rozpieszcza.Znowu przywiózł mi prezent.Tym razem dostałm bransoletkę.Założę ją jutro do pracy,będą mi jej zazdrościć moje koleżanki mężatki, które już dawno nie dostały żadnego prezentu od swoich mężów...



22:32, 30vicky30
Link Komentarze (7) »